Las Bielański jest rezerwatem przyrody i obszarem Natura 2000. Teoretycznie powinien być chroniony podwójnie. W praktyce raport pokazuje coś alarmującego: przepisy istnieją, ale nie tworzą skutecznej tarczy.
Analiza opisuje osiem luk systemowych — od braku powiązania między decyzjami organów ochrony środowiska a pozwoleniami na imprezy masowe, przez słabość sankcji, po brak skutecznej kontroli inwestycji planowanych przy granicy rezerwatu. To nie jest wyłącznie sprawa jednego lasu. Las Bielański stał się studium przypadku problemu, który może dotyczyć rezerwatów w całej Polsce.
Raport nie poprzestaje na diagnozie. Zawiera konkretne propozycje zmian: obowiązkowe konsultacje z RDOŚ, realne normy hałasowe przy obszarach chronionych, skuteczniejsze sankcje, monitoring akustyczny i procedury, które pozwolą reagować zanim szkoda się wydarzy.
Ten dokument wysyłamy tam, gdzie powinien trafić od razu: do osób i instytucji, które mogą zmienić prawo, procedury i praktykę działania państwa. Bo rezerwat nie obroni się sam przed luką w ustawie.

